Mars został skolonizowany, a największe ziemskie korporacje rywalizują o dominację na tym nowym rynku. W tej nowej strategii ekonomicznej stworzonej przez głównego projektanta gry Civilization IV, Sorena Johnsona, walka o rynek jest równie zaciekła co na polu bitwy.
Key points
- Real-time economic strategy on Mars
- Resource markets, patents, upgrades, and buyouts
- Sabotage and corporate competition instead of armies
- Single-player challenges and multiplayer matches
Screenshots

About
Mars został skolonizowany. Aby zapewnić mu rozwój, do inicjatywy zaproszono największe ziemskie korporacje. W tej nowej strategii ekonomicznej stworzonej przez głównego projektanta gry Civilization IV, Sorena Johnsona, walka o rynek jest równie zaciekła co na polu bitwy.
W poszukiwaniu fortuny na Marsie
W obliczu stających się rzeczywistością podróży kosmicznych oraz kurczących się łatwo dostępnych surowców na Ziemi, ludzie, pełni nadziei w pogoni za fortuną, wyruszają, by przekroczyć kolejną granicę: Marsa.
Poznaj początki marsjańskiego biznesu
Zdecyduj o losie kolonizacji Marsa w dynamicznym trybie kampanii dla pojedynczego gracza. Na swojej drodze spotkasz różnych dyrektorów generalnych obdarzonych unikalnymi cechami i umiejętnościami. Odszyfruj ich motywacje i plany zdominowania przyszłości Marsa na przestrzeni wielogodzinnej rozgrywki.
Nowa przygoda w trybie wieloosobowym
Rozbudowany i ekscytujący tryb wieloosobowy, który obsługuje do ośmiu graczy, sprawia, że w Offworld Trading Company nie ma dwóch identycznych rozgrywek! Rynek zmienia się w zależności od tego, którą z czterech startowych korporacji Ty i Twoi przeciwnicy wybierzecie, oraz od gromadzonych surowców.
Przejmij kontrolę nad rynkiem, nim konkurencja przejmie kontrolę nad Tobą
W Offworld Trading Company Twoją bronią są nie pistolety ani bomby, lecz nieubłagana siła rynku. Aby odnieść zwycięstwo, musisz dokonywać trudnych wyborów – jakie surowce gromadzić, które towary tworzyć i sprzedawać, jak współdziałać z kwitnącymi podziemiem planety oraz jakimi akcjami obracać.









